Połknięte klocki

Autor
Wypowiedź
Marcin Olchawa
Marcin Olchawa »

Z moich najdziwniejszych "przygód" to połknięcie przez mojego 3letniego syna, dwóch klocków lego o wymiarach 1.5x1cm. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze bo klocki wydostały się "naturalną drogą", ale mi i żonie synuś strachu narobił przeogromnego.

2012.03.13 16:46
Marcin ORhD+
Marcin ORhD+ »

Jak się chwalić to się chwalić: zardzewiały gwódź o długości około 5cm wbity w stopę. Miałem wtedy około 7-8lat. Pogotowie, znieczulenie, wyciągnięcie gwoździa, zastrzyki i wszystko gra :)

2012.03.13 16:48
Admin Supermedica
Admin Supermedica »

A co na to dziadek?

2012.03.13 17:14
Marcin ORhD+
Marcin ORhD+ »

Byłem na rybach, złowiłem pstrąga takiego z 40cm- podczas wypinania mu z pyska kotwicy błystki, pstroniu się zaczął rzucać i uwolnił się z kotwicy, wbijając mi ją pomiędzy drugi i trzeci palec prawej dłoni! Miałem wtedy z 12-13 lat, podszedłem do wędkarza który łowił obok, pokazałem mu moją ręke z kotwicą wpierdzieloną w palucha, a ten... wybuchnął śmiechem! :)

Sprawa skończyła sie na pogotowiu: znieczulenie, wyjęcie kotwicy i zwolnienie na dwa dni ze szkoły.

ps. te dwa wolne dni spędziłem oczywiście na rybach :D

2012.03.13 17:15
Marcin ORhD+
Marcin ORhD+ »

nitrox32 ORh+ napisał(a)
eee, malo ekstremalnie

Polemizował bym z tym "mało ekstremalnie" :)

2012.03.13 23:53
Marcin ORhD+
Marcin ORhD+ »

Chociaż jak patrze na to, to stwierdzam że inni mają lepsze powody do "chwalenia się" ;)
Obrazek

2012.03.13 23:54
Marcin Olchawa
Marcin Olchawa »

Dzieci podejżewam o wiele rzeczy, ale żeby były w stanie tak się załatwić, to nigdy nie przypuszałem.

2012.03.14 16:24
Agnieszka 0Rh+
Agnieszka 0Rh+ »

Hehehe... nieźle, nieźle... ciekawych pomysłów wam nie brakowało.
A co powiecie na odgryzienie i połknięcie kawałka ("gryza") szklanki?

2012.03.15 17:11
Ewelina ARh+
Ewelina ARh+ »

A ja TYLKO fasolki wkładałam do nosa. Ten widelec mnie naprawdę przeraził! Swojemu dziecku nie pozwolę używać sztućców:)

2012.03.16 11:22
Marcin ORhD+
Marcin ORhD+ »

Ewelina ARh+ napisał(a)
A ja TYLKO fasolki wkładałam do nosa. Ten widelec mnie naprawdę przeraził! Swojemu dziecku nie pozwolę używać sztućców:)

Mi mama całe dzieciństow tłukła do głowy: Marcin nie je sie rękami!!!!
Zaraz jej pokaże to zdjęcie z widelcem :D

2012.03.16 11:47
Tera O Rh-
Tera O Rh- »

Kiedyś syn mojej koleżanki połknął monetę 2 forintową ale jego tata tym się nie przejął, mówiąc, że może jak zrobi kupkę, pojawi się w niej 100 forintów...

2012.03.30 04:22
cinek
cinek »

Ja jako dziecko połknelam spinacz ;)

2012.07.10 15:58
olagie B RH+
olagie B RH+ »

to może magnesem? ;P

2012.07.10 18:20
bluszcz
bluszcz »

Mój wujek by sobie z Wami rękę podał - non stop gryzł szklanki (podobno przez przypadek), a kiedyś tak intensywnie jadł, że ułamał kawałek dość mocnego widelca...

2012.07.24 10:20

Aby uczestniczyć w dyskusji w tej grupie zarejestruj się do serwisu SuperMedica i przyłącz się do tej grupy.